Analfabetyzm to wielkie nieszczęście

Dzisiaj określenia „analfabeta” i „analfabetyzm” możemy już traktować raczej w kategorii pejoratywów, przynajmniej w Polsce. Przecież jak można nie umieć pisać i czytać w XXI wieku, na dodatek w środku Europy? Nie zawsze tak było, zwłaszcza przed I WŚ, w międzywojniu, a nawet długo po wojnie. Sporo czasu musiało upłynąć, aby to cywilizacyjne nieszczęście znikło. Jeśli ktoś nadal myśli, że analfabetyzm był charakterystyczny tylko dla zamierzchłych czasów, których już nikt nie pamięta to srodze się myli.

Zachował się do naszych czasów prawie stuletni recepis zwrotny, czyli współczesne pocztowe potwierdzenie odbioru popularnie nazywane „zwrotką”, będący świadectwem pierwszych lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości na terenie byłego zaboru austriackiego. Pan Maciej – mieszkaniec Sierszy, otrzymał 2 lipca 1921 roku pismo urzędowe, którego odbioru nie pokwitował własnym imieniem i nazwiskiem tylko trzema krzyżykami – był niepiśmienny. Towarzyszący adresatowi listonosz wpisał obok krzyżyków imię i nazwisko adresata, pod spodem swoją godność, a powyżej datę odbioru. Na odwrotnej stronie widoczny jest datownik placówki oddawczej SIERSZA-WODNA i data 2 VII. 21. Nie wiadomo jak poradził sobie Pan Maciej z odczytaniem pisma, być może jakaś uczynna dusza pomogła mu w tym. Niewykluczone, że był to listonosz.

01. Autograf

Podpis w formie trzech krzyżyków. Fot. Archiwum autora

02. Recepis1

Rückschein – recepis zwrotny, czyli potwierdzenie odbioru. Strona główna. Fot. Archiwum autora

03. Recepis2

Strona odwrotna recepisu. Fot. Archiwum autora

Co ciekawe, do zaklejenia recepisu posłużyła połowa austriackiej nalepki polecenia tzw. „eRki” z nazwą [Siersza-] Wodna, która w 1921 roku teoretycznie już nie mogła być wykorzystywana w polskim obiegu pocztowym. Jak widać nie marnowano papieru i nieaktualne nalepki z powodzeniem wykorzystywano do innych celów niż pierwotnie były przeznaczone. Oprócz tego sam druk recepisu pochodził najpewniej z zapasów pamiętających jeszcze cesarza Franciszka Józefa – naszą starą austriacką d… Dostojność. Świadczą o tym dwujęzyczne, niemieckie i polskie napisy. Około roku 1913, kiedy to najprawdopodobniej powstały druki, Wiedeń zapewne nie przewidywał, że C.K. Monarchia niebawem upadnie i wydrukowano dość sporą ilość recepisów. Przeżyły one i cesarza i Cesarstwo Austro-Węgierskie, aby później zostały zaadaptowane na potrzeby Poczty Polskiej. Pomijając aspekt oświatowy, powyższy recepis zwrotny to interesujący obiekt dla filatelistów, zwłaszcza badaczy historii poczty.

Sytuacja oświatowa w Polsce międzywojennej była niedobra. Zapóźnienia cywilizacyjne najwyraźniej i najdłużej były widoczne na terenach byłego zaboru rosyjskiego, ale również i austriackiego. Bywały takie miejsca na mapie II Rzplitej, gdzie ludność niepiśmienna stanowiła zdecydowaną większość, również w przedwojennym województwie krakowskim. Problem ten dostrzegały władze centralne, a z pewnością Poczta Polska, która zaangażowała się w akcję propagandową pt. „BUDUJMY SZKOŁY. ZWALCZYMY CIEMNOTĘ”. Hasło tejże treści zostało umieszczone na wirniku propagandowym stosowanym przez Urząd Pocztowo-Telegraficzny Lwów 2 w 1937 i 1938 roku! Żeby było jeszcze ciekawiej, wirników „oświatowych” używały nie tylko UPT na Kresach, ale również w Katowicach, Krakowie, Łodzi czy Gdyni. Stosowano także inne hasła, które przybliżały nieco realia tamtych lat. Dla przykładu: „Chcemy się uczyć, zwalczymy ciemnotę”, „Oto głos setek tysięcy dzieci pozbawionych szkoły”, „W dobrej szkole zdrowe dziecko”, „Musimy zbudować 40 000 izb szkolnych. Pomagajcie Towarzystwu Popierania Budowy Publicznych Szkół Powszechnych*”.

04. Wirnik

Hasło propagandowe „BUDUJMY SZKOŁY. ZWALCZYMY CIEMNOTĘ” w powiększeniu. Fot. Archiwum autora

05. Ciemnota

Awers widokówki nadanej w UPT Lwów 2 w dn. 16.10.1937 r. Fot. Archiwum autora

Ano i owszem, budowano szkoły, gdzieniegdzie. Jeśli drewniane baraki z biegającymi po podłodze karakanami można nazwać szkołą we współczesnym znaczeniu. Prawda jest taka, że w międzywojniu kto tylko mógł i miał sposobność to pakował tobołek i wiał z Kresów ile sił w nogach na zachód – taki tam był dobrobyt edukacyjny i nie tylko edukacyjny. Do Poznania, Warszawy, Bydgoszczy, Krakowa czy Katowic. Wracając do Zagłębia Krakowskiego. Stan szkolnictwa był tutaj nieco lepszy niż np. w Kongresówce, zaczęto bowiem budować szkoły ludowe już końcem XIX w. Przede wszystkim jednoklasowe i dwuklasowe, a w większych wsiach i miasteczkach czteroklasowe**. Również były to urągające wszelkim standardom drewniane baraki, rzadziej murowane budynki, zazwyczaj wraz z małą izbą przeznaczoną dla nauczyciela. Naukę dzieci na absolutnie podstawowym poziomie finansowali górnicy i hutnicy tj. opłacali budynki (drewniane baraki) oddane w dzierżawę przez ich właścicieli, a także opłacali wikt i opierunek dla nauczyciela. Manna z Krzeszowic nie spadała, płacili za kształcenie dziatwy. Stopniowo poziom edukacji ulegał poprawie, ale nadal dostępność nie była powszechna ze względu na odpłatną naukę w szkołach średnich. Dość wspomnieć o Gimnazjum Państwowym im. St. Staszica w Chrzanowie (państwowe od 1919 r.), które dzięki staraniom i tytanicznemu wysiłkowi prof. Jana Pęckowskiego nadal jest marką samą w sobie.

Pomijam okres okupacji niemieckiej, ponieważ w żaden sposób nie da się tego czasu sklasyfikować, nawet w kontekście oświaty. Cztery lata temu nakładem Muzeum w Chrzanowie ukazała się praca prof. Pęckowskiego pt. „Powiat chrzanowski pod okupacją niemiecką w latach 1939-1945”, w której oprócz makabrycznego opisu strat wojennych i polityki rabunkowej III Rzeszy Niemieckiej jest poruszona problematyka nauki w powiecie. Po 67 latach maszynopis ukazał się drukiem i nie dziwię się, że tyle lat leżał odłogiem. Treść, a zwłaszcza cyfry są porażające. Polecam, ale to lektura dla ludzi o mocnych nerwach. Zachętą do zapoznania się z tą pracą niech będzie to, że nikt nie kwapił się do jej opublikowania przez tak długi czas…

06. Powiat chrzanowski pod okupacją niemiecką

„Powiat chrzanowski pod okupacją niemiecką w latach 1939-1945” autorstwa prof. Jana Pęckowskiego. Fot. Archiwum autora

Po II Wojnie Światowej drobnymi krokami eliminowany był analfabetyzm. Zarówno dzieci jak i dorośli uczyli się od podstaw pisania i czytania np. w Gimnazjum Związków Zawodowych w Sierszy czy pobliskich „starych” szkołach ludowych. Nie stało się to natychmiast, ale już pierwsze efekty były widoczne, czego przykładem są poniższe wycinki z powojennych całości pocztowych. Jednakże nie była to idylla. Podobnie jak przed wojną stosowano kary cielesne – zrywanie małżowin usznych, siekanie drewnianą linijką po „łapach” i w zasadzie ciskanie w uczniów czym popadnie. Niekiedy nie przebierano w środkach, żeby tylko wspomnieć o używaniu ułamanej nogi od krzesła. Klęczenie na grochu, zawołanie „wyjść za drzwi!”, apele i nagany jawią się przy tym jako niewinne igraszki. Do katalogu wyrafinowanych metod wychowawczych dochodziło jeszcze szczucie i donosicielstwo – ogólnie draństwo najgorszego autoramentu.

07. Ort1

08. Ort2

Parę słów, a tyle błędów. Bardzo ślicznie. Niedostatecznie 😉 Fot. Archiwum autora

O ile analfabetyzm pierwotny został zwalczony w Polsce (czy aby ostatecznie?) to niestety obserwowane jest narastające zjawisko analfabetyzmu wtórnego i funkcjonalnego. Są jednak jeszcze miejsca na Ziemi, gdzie ludzie w ogóle nie potrafią pisać i czytać, ale lepiej na siłę nie uszczęśliwiać np. peruwiańskich górali czy Indian dorzecza Amazonki.


* Towarzystwo Popierania Budowy Publicznych Szkół Powszechnych, w skrócie T.P.B.P.S.P., to założona w 1933 r. organizacja, której głównym celem była zbiórka środków pieniężnych na budowę szkół powszechnych na terenie II Rzplitej. Jej prezesem był Władysław Raczkiewicz (1885-1947) – Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie w latach 1939-47.

** Mapa powiatu chrzanowskiego z 1914 r. sporządzona przez Bronisława Gustawicza doskonale obrazuje stan szkolnictwa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: