Sławomirze Bromboszcz i Gazeto Krakowska! Nie idźcie tą drogą! Plagiat brzydko pachnie!

W piątek 16 lutego br. opublikowałem na blogu drugą część artykułu o skarbie monet kupca Szlaku Bursztynowego z Czyżówki [LINK]. Tego samego dnia puściłem wici na ten temat w portalu społecznościowym Facebook [LINK]. Równo dwa tygodnie temu w sobotę tj. 7 kwietnia przeszukiwałem zasoby Internetu celem ustalenia jakichś nowych faktów ws. skarbu i co?

Trafiłem na artykuł w „Gazecie Krakowskiej” z 19 lutego br., zaktualizowany następnego dnia i podpisany Sławomir Bromboszcz z Chrzanowa, który filuternie spogląda na mnie ze zdjęcia.

Zaczynam lekturę, może są jakieś nowe ustalenia, wszakże to poczytna Gazeta Krakowska. Brzmi jakoś znajomo, czytam dalej. Nie dowierzam. Czy to jakaś fantasmagoria? Nocna mara? Nie. To wszystko dzieje się naprawdę. Jakieś jaja kwadratowe – pomyślałem sobie w pierwszej chwili. Przecież ani nie mam na imię Agnieszka ani nie rozmawiałem o moich ustaleniach ze Sławomirem Bromboszczem. Czytam dalej. No nie, to już nawet nie są jaja kwadratowe tylko cyrk na kółkach.

Czytam jeszcze raz i zaczynam rozkładać „artykuł” Sławomira Bromboszcza z „Gazety Krakowskiej” na czynniki pierwsze. Zakładam okulary ochronne i skórzane rękawice, bo może bryzgać. Szkło powiększające trzymam w pogotowiu.

* * * * *

Napisałem na blogu

Z moich informacji wynika, że zanim funkcjonariusze MO zabezpieczyli teren odkrycia skarbu to „te żółte były wybierane”. Nie muszę chyba tłumaczyć co ten żółty kolor miał oznaczać.
[Piotr Feliksik, „Zapiski ze Starej Leśniczówki” – 16.02.2018 r.]

—–

Sławomir Bromboszcz przepisał prawie słowo w słowo z bloga i dodał, że to wypowiedź p. Agnieszki Bąk (sic!).

Z moich informacji wynika, że przez nie wybierane były żółte monety. Nie muszę chyba tłumaczyć, co ten żółty kolor miał oznaczać – mówi Agnieszka Bąk, miłośnik historii. [Sławomir Bromboszcz, „Gazeta Krakowska” – 19.02.2018 r.]

—–

Napisałem na blogu

Zaiste mógł to być wędrowny kupiec, który w wyniku jakichś bliżej nieokreślonych, być może gwałtownych niepokojów ukrył skarb.
[Piotr Feliksik, „Zapiski ze Starej Leśniczówki” – 16.02.2018 r.]

—–

Sławomir Bromboszcz przepisał słowo w słowo z bloga i dodał znowu, że to wypowiedź p. Agnieszki Bąk.

– Mógł to być wędrowny kupiec, który w wyniku jakichś bliżej nieokreślonych, być może gwałtownych niepokojów ukrył swój cenny skarb – dodaje Agnieszka Bąk.
[Sławomir Bromboszcz, „Gazeta Krakowska” – 19.02.2018 r.]

—–

No nie, tego to już za wiele. Choinka! – Zakląłem siarczyście ogniście w duchu. To Pani Anna Sadło-Ostafin z Muzeum w Chrzanowie też rozmawiała z tym samym źródłem informacji co ja? Ciekawe i to bardzo, ale zaraz zaraz. To absolutnie wykluczone. To szanowny pan redaktor Bromboszcz znowu wkłada milicję do ust kobietom. Ajajaj! Ajajaj! Wkłada w tym sensie, że znowu przepisuje moje ustalenia, które opublikowałem na blogu.

Napisałem na blogu

Z moich informacji wynika, że zanim funkcjonariusze MO zabezpieczyli teren odkrycia skarbu to „te żółte były wybierane”.
[Piotr Feliksik, „Zapiski ze Starej Leśniczówki” – 16.02.2018 r.]

—–

Zanim funkcjonariusze milicji zabezpieczyli teren, pojawiły się tam osoby pałające żądzą zysku
[Sławomir Bromboszcz, „Gazeta Krakowska” – 19.02.2018 r.]

* * * * *

W kwestii formalnej dodam jeszcze, że tekst z „GK” został opublikowany po trzech dniach od daty publikacji mojego artykułu. Naprędce napisany, a raczej przepisany.

To się nazywa PLAGIAT. Wstyd panie Bromboszcz. Wstyd.

Dobrze, że pan zrobił swoje zdjęcia i nie kopiował moich. Zuch chłopak! Ale wylizywać cudze talerze? Pfuj. No nic, wstęp jest wolny [na bloga] w (gm. Trzebinia) do 26 lutego br., wróć – dopóki nie wyłączą prądu. Wypadałoby jednak zapytać wcześniej o zgodę na wykorzystanie fragmentów mojego artykułu. Podawanie źródła to też nie jest jakiś obcy zwyczaj.

Jeśli wszystkie pańskie artykuły są równie rzetelne i trzymają taki poziom to dobrze, że nie czytam „Gazety Krakowskiej” – strata czasu i pieniędzy.

Poniżej odnośnik do „artykułu” z „Gazety Krakowskiej” opublikowanego w sieci Internet.

http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/malopolska-zachodnia/a/skarb-z-czyzowki-czyli-kolekcja-2850-monet-ich-pochodzenie-wciaz-pozostaje-duza-zagadka-zdjecia,12946288/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d blogerów lubi to: