Wolnomularskie ślady w Chrzanowie?

W różnych odstępach czasu w Chrzanowie istniały do wybuchu II WŚ cztery apteki różnych właścicieli. Jedną z nich była apteka „Pod Opatrznością” Bartłomieja Sporysza założona w 1816 r., której właścicielem był w międzywojniu Józef Silberstein. Mieściła się ona na przedwojennej ul. Sienkiewicza 6, co oznacza przy dzisiejszym nazewnictwie i numeracji ulic, że jest to obecnie z dużą dozą prawdopodobieństwa ul. Jana Matejki 6, czyli kamienica przy kościele pw. św. Mikołaja.

Dlaczego o tej aptece napiszę kilka słów a nie o innej? Powód jest być może banalny, być może nie. Zachował się dość rzadki rachunek za lekarstwa z końca XIX w. z wyjątkową litografią zawierającą symbolikę wolnomularską. Mowa tu o tzw. „Oku Opatrzności” lub „Oku boskim”. Numizmatycy dobrze znają ten symbol ponieważ widnieje on na polskich i zachodnioeuropejskich „grubych nominałach” z XVII-XVIII w. jak np. donatywy gdańskie Władysława IV i Jana II Kazimierza, a także na licznych medalach zaślubinowych.

rachunek_b_sporysz

Rachunek za lekarstwa z Apteki Bartłomieja Sporysza w Chrzanowie nr 7873/97 z 1897 r., podpisany B. Sporysz. Fot. Archiwum autora

Autorem litografii był Jan Pacanowski z Krakowa – przedsiębiorca prowadzący początkowo Pracownię Pudełek Aptecznych, zajmujący się również litografią i produkcją papieru pod adresem Grzegórzki 2, które do 1910 r. były podkrakowską wsią. W późniejszym okresie jego działalność rozrosła się dość znacząco, aby przerodzić się w Fabrykę Wyrobów Papierowych. To właśnie z wspomnianego przed chwilą warsztatu pochodzą rachunki apteczne B. Sporysza. Były one wydrukowane na nie byle jakim papierze tj. półkredowym o satynowym wykończeniu ze znakami wodnymi w postaci trzech pięcioramiennych gwiazd widocznych pod światło dokładnie pod widocznym w świetle dziennym „Okiem Opatrzności”. Zupełnie jak na poniższym miedziorycie ilustrującym wystrój loży wolnomularskiej. Przypadek? Nie sądzę 😉 Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że apteka p. Sporysza (co za nazwisko!) mieściła się tuż przy średniowiecznym kościele.

loza_wolnomularska

Nasycony symboliką miedzioryt przedstawiający wystrój loży wolnomularskiej. Fot. Archiwum autora

Czym jest to tajemnicze „Oko Opatrzności”, ktoś może coś słyszał, może gdzieś widział (np. w jakiejś świątyni rzymskokatolickiej albo ewangelickiej, polskokatolickiej lub synagodze). Przytoczę fragment na ten temat z monumentalnego „Słownika symboli” Juana Eduardo Cirlota.

Powiedzenie Plotyna, że oko nie mogłoby ujrzeć słońca, gdyby samo nie było poniekąd słońcem, ukazuje sedno i istotę rzeczy. Ponieważ słońce jest ogniskiem światła, ono zaś z kolei symbolizuje inteligencję i ducha, akt widzenia wyraża korespondencje z aktem ducha, symbolizuje zatem rozumienie. Dlatego „boskie oko”, determinatyw zwany przez Egipcjan Ouadza, jest symbolem tego, który „podsyca święty ogień, czyli inteligencję w człowieku”, tzn. Ozyrysa.

[…] Dwuoczność wyraża normalność fizyczną, a więc również duchową; dlatego trzecie oko to symbol nadczłowieczeństwa, boskości. Co się tyczy jednego oka, jego znaczenie jest ambiwalentne: jedno oko to mniej niż dwoje oczu (normalność), a więc wyraża poziom niższy od ludzkiego, z drugiej jednak strony jego usytuowanie na czole, ponad miejscem przydzielonym mu przez naturę, wskazuje bodaj na jakieś moce nadludzkie […].

plakieta_sporysz

Przepiękna srebrna polska plakieta wolnomularska z lat dwudziestych ub. wieku z wyobrażeniem „Oka Opatrzności” alias „Oka boskiego”. Wym. 90 mm x 69 mm x 68 mm (nie mierząc „uszka”), waga: 7,63 g. Fot. Archiwum autora

Powróćmy jednak do rachunku… Tabelka dot. kwoty zakupu zawiera skróty złr. co oznacza „złote reńskie”, a cent. oznacza centy i w tym miejscu należy wyjaśnić kilka kwestii. W CK Monarchii, a więc i w zaborze austriackim obowiązującą walutą był gulden austro-węgierski, zwany również florenem. Od 1857 r. 1 gulden dzielił się na 100 krajcarów. Złoty reński to było polskie określenie dla guldena, analogicznie cent dla krajcara na obszarze zaboru. Od 1892 r. stopniowo miejsce guldenów i krajcarów zastępowała korona i halerze. Ostatecznie w 1900 r. w obiegu znalazły się tylko korony i halerze (guldeny i krajcary teoretycznie straciły ważność), przy czym wyznaczono sztywny kurs 1 gulden=2 korony. Wobec powyższego nadmienię, że sam druk tego wzoru rachunków musiał się odbywać pomiędzy 1857 a 1892 rokiem, ponieważ przed reformą z 1857 r. obowiązywał inny system monetarny. 1 gulden (złoty reński) dzielił się na 20 groszy, 1 grosz na 3 krajcary, a 1 krajcar na 8 fenigów.

Teraz powróćmy do kwoty na jaką opiewa rachunek – 97 złotych reńskich i 23 centy, po odliczeniu 10% upustu (sic!) pozostała do zapłaty kwota złr. 87 cent. 51. Jeśli wierzyć słowom Jana Słomki wyartykułowanym w „Pamiętnikach włościanina od pańszczyzny do dni dzisiejszych” w 1894 r. budżet gminy Dzików (obecnie część Tarnobrzega) wynosił w dochodach złr. 734 cent. 27, zatem kwota z rachunku aptecznego to ok. 1/8 rocznego dochodu całej gminy! Radca Bienkowski (Bieńkowski) musiał bardzo chorować…

Reklamy

One thought on “Wolnomularskie ślady w Chrzanowie?

Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d blogerów lubi to: